Posty otagowane filmy o marihuanie

Half Baked

8 października 2013 kino konopne  skomentuj

Temat:

Ocena redakcji: 7/10
Polski tytuł: Żółtodzioby
Gatunek: komedia
Reżyseria: Tamra Davis
Scenariusz: Dave Chappelle, Neal Brennan
Premiera: 16 stycznia 1998
Filmweb: Żółtodzioby
IMDB: Żółtodzioby

Thurgood, Scarface, Brian i Kenny to czwórka przyjaciół, których oprócz wspólnego mieszkania łączy przede wszystkim jedno: miłość do palenia. Kiedy któregoś wieczora z pewnych (nie do końca tajemniczych) powodów bohaterów ogarnia nieposkromiony głód, Kenny zostaje wysłany na zakupy. Wracając z torbami pełnymi kulinarnych dobroci na swojej drodze spotyka konia i przypadkowo staje się jego oprawcą (jak ginie koń nie zdradzę; powiem tylko, że to dość… niecodzienny pomysł :) ). Ponieważ na nieszczęście koń okazuje się nie być koniem zwykłym, a koniem mundurowym (dokładniej policyjnym) Kenny trafia do więzienia. Żeby zapłacić kaucję potrzebne jest sto tysięcy dolarów. Oczywiście nikt z przyjaciół nie dysponuje taką sumą. A trzeba się spieszyć, bo w więzieniu Nasty Nate już ostrzy sobie na Kennego pazurki :P .

Half Baked (nie do końca trafnie przetłumaczone na polski jako Żółtodzioby) to jeden z bardziej znanych u nas przedstawicieli stoner films. Główną postacią oraz narratorem filmu jest Thurgood (Dave Chappelle), a fabuła (obok wspomnianego już zbierania pieniędzy na kaucję) skupia się na wątku romantycznym pomiędzy nim, a dziewczyną o (jakże pięknym) imieniu Mary Jane. Wybranka Thurgooda jest jednak zdecydowaną przeciwniczką marihuany, więc nieszczęsny bohater, darząc gorącym uczuciem obie panny Mary Jane, znajduje się w niezłej kropce.
Jest to lekka i przyjemna komedia, zabarwiona pewną nutką absurdu i nierealności. Zastrzeżenia może budzić sposób bycia niektórych postaci. Brian zachowuje się nie jak upalony, ale jak upośledzony, a i Kenny sprawia wrażenie lekko opóźnionego w rozwoju :P . Jednak mimo wszystko Half Baked trzyma niezły poziom i bywa często wymieniany jako jeden z najlepszych filmów o paleniu. Polecam wszystkim zainteresowanym tematem, zwłaszcza szukającym przyjemnej, filmowej rozrywki na wieczór w klimacie.

Pineapple Express

20 stycznia 2013 kino konopne  skomentuj

Temat:

Ocena redakcji: 7/10
Polski tytuł: Boski chillout
Gatunek: komedia
Reżyseria: David Gordon Green
Scenariusz: Seth Rogen, Evan Goldberg
Premiera: 20 kwietnia 2007
Filmweb: Boski Chillout
IMDB: Boski Chillout

Dale Denton (Seth Rogen) za dnia pracuje jako doręczyciel pozwów sądowych, wieczorami zaś oddaje się smakowaniu konopnych przysmaków. Tym razem, kiedy odwiedza swojego dilera Saula Silvera (James Franco) zostaje poczęstowany najnowszą, na razie niedostępną nigdzie indziej odmianą gandzi o apetycznie brzmiącej nazwie pineapple express (w polskiej wersji: boski chillout, choć, tak na marginesie mam wątpliwości czy to na pewno po polsku :P ). W drodze do domu Dale daje upust niecierpliwości i parkując na poboczu rozpala jointa z ananasowym cudem. Jego spokój mącą jednak wydarzenia rozgrywające się w pobliskim domu. Dale jest świadkiem morderstwa, a co najgorsze zostaje zauważony przez sprawców. Ucieka, w panice wyrzuca jednak przez okno do połowy spalonego jointa…

Boski Chillout to, obok serii z Haroldem i Kumarem jedna z najpopularniejszych komedii o tematyce konopnej. Z jednej strony filmy łączy motyw podróży (przynajmniej jeśli chodzi o dwie pierwsze części upalonej trylogii), z drugiej w Expressie pojawia się coś nowego: wątek kryminalno-sensacyjny. Dzięki temu mamy do czynienia z jeszcze bardziej szalonymi akcjami, które niekiedy potrafią rozbawić do łez (autentycznie popłakałam się na jednej scenie, możecie zgadywać której ;) ). Dodajmy do tego niezłą obsadę oraz już na wstępie wprawiający w świetny nastrój Electric Avenue Eddy’edo Granta, a otrzymamy pozytywną mieszankę wybuchową. Dla zainteresowanych konopnym kinem pozycja obowiązkowa! :)

Mr. Nice

3 maja 2012 kino konopne  Jeden komentarz

Temat:

Ocena redakcji: 7/10
Polski tytuł: Mr. Nice
Gatunek: biograficzny, dramat, komedia
Reżyseria: Bernard Rose
Scenariusz: Bernard Rose
Premiera: 14 marca 2010
Filmweb: Mr. Nice
IMDB: Mr. Nice

Howard Marks urodził się i wychował w małym walijskim miasteczku. Już jako dziecko wyróżniał się inteligencją i pilnością, dzięki czemu po maturze rozpoczął studia na jednej z najbardziej prestiżowych uczelni w kraju. Początek studiów bohatera przypadł na połowę cudownych lat 60-tych, przesiąkniętych kontrkulturową atmosferą i dymem konopnym. Marihuana okazała się być dla Howarda miłością od pierwszego wejrzenia. Z nią właśnie już niedługo postanowił związać swoją przyszłość.

Scenariusz do Mr. Nice powstał na podstawie bestsellerowej, autobiograficznej powieści barona marihuanowego. Film został szybko okrzyknięty brytyjską wersją Blow, a przez niektórych nawet nazwany podróbką tego ostatniego. Faktycznie, nietrudno zauważyć podobieństwo, jednak (poza krajem produkcji) jest jedna wyraźna różnica: mniej więcej taka jak między marihuaną i kokainą. Mr. Nice ma wyraźnie lżejszy klimat, dzięki czemu oprócz kategorii dramat i biografia można dopisać także trzecią: komedia. Główny bohater nigdy nie stosował przemocy, a za inteligencję i pogodę ducha chyba nie sposób go nie polubić. Niestety kategoria dramat również ma swoje uzasadnienie. Nie zawsze wszystko toczy się tak jak byśmy sobie tego życzyli (bo chyba nie da się życzyć głównemu bohaterowi źle).
Mr. Nice dla osób zainteresowanych tematem to pozycja obowiązkowa. Taką postać jak Howard Marks trzeba znać, a że póki co niestety jego autobiografia nie została wydana w Polsce film pozostaje chyba najprostszym ku temu sposobem. A poza tym jest też po prostu niezłą rozrywką.

A Very Harold & Kumar 3D Christmas

21 kwietnia 2012 kino konopne  skomentuj

Temat:

Ocena redakcji: 7/10
Polski tytuł: Harold i Kumar – Spalone Święta
Gatunek: komedia
Reżyseria: Todd Strauss-Schulson
Scenariusz: Hayden Schlossberg, Jon Hurwitz
Premiera: 4 listopada 2011
Filmweb: A Very Harold & Kumar 3D Christmas
IMDB: A Very Harold & Kumar 3D Christmas

Drugi sequel sympatycznej komedii z 2004 roku. Dwójka głównych bohaterów będzie tym razem musiała pokonać ekstra trudności, oto bowiem co zastajemy na wstępie:
Kumar został rzucony przez Vanessę i wyrzucony ze studiów. Harold rzucił palenie… Ale co najgorsze, Harold i Kumar rzucili siebie nawzajem!

Do oglądania trzeciej części przygód tego upalonego duetu przystąpiłam z wielką niecierpliwością. W końcu Kumar i Harold w dwóch poprzednich częściach pokazali na co ich stać. Tymczasem kiedy wreszcie zasiadłam przed telewizorem, odpowiednio nastrojona :) , moim oczom ukazało się istne fabularne pobojowisko…
Muszę przyznać, że nie przepadam za tego typu kontynuacjami… Co też myślą sobie twórcy w takim momencie…? Zniszczmy wszystkie wątki z poprzednich części, przecież były do dupy, czy co?
Na szczęście kiedy wreszcie dochodzi do spotkania po latach i wydaje się, że już gorzej być nie może, fabuła zaczyna się rozkręcać i to w, chyba, jeszcze bardziej szalone niż w poprzednich częściach feerie niespodziewanych zwrotów akcji. Jednak twórcy tej świetnej serii nie zawiedli i tym razem. Film bawi i zaskakuje. Tradycyjnie pojawia się też Neil Patrick Harris, który w tej części swym wspaniałym obliczem zdobi nawet okładkę (w końcu jego wspaniałe oblicze to teraz jeszcze bardziej wspaniała reklama).
Co prawda palenie nie jest tu motywem tak przewodnim jak w poprzednich częściach (a zdaje się nim być… choinka, cóż, w końcu słowo Christmas pojawia się w tytule), ale film i tak dostaje ode mnie cztery listki za temat. W końcu jest to część jednej z najbardziej upalonych serii komediowych. To (mnie) do czegoś zobowiązuje.
Podsumowując, choć pierwsze wrażenie do najlepszych nie należało film oceniam bardzo pozytywnie. Oglądając go przednio się ubawiłam (a pierwsze wrażenie od dawna uważam za twór lekko przereklamowany). Jeśli czwarta część przygód Harolda i Kumara zostanie kiedyś zapowiedziana, ponownie będę jej oczekiwać z wielką niecierpliwością.

Smiley Face

17 kwietnia 2012 kino konopne  skomentuj

Temat:

Ocena redakcji: 8/10
Polski tytuł: Ciastko z niespodzianką
Gatunek: komedia
Reżyseria: Gregg Araki
Scenariusz: Dylan Haggerty
Premiera: 21 stycznia 2007
Filmweb: Ciastko z niespodzianką
IMDB: Ciastko z niespodzienką

Jane F. jest aktorką, która z trudem wiąże koniec z końcem, a palenie od jakiegoś czasu stanowi istotny element jej życia. Pewnego dnia, cierpiąc na intensywny głód (ciekawe dlaczego :P ) zjada przygotowane przez swojego współlokatora, Steve’a babeczki, czego ten przed wyjściem z domu kategorycznie zabronił jej zrobić. Steve to osoba, która, jak się zdaje pogardza ziołem (a przez to i współlokatorką-palaczką), jakież więc jest zdziwienie Jane, kiedy odkrywa, że ciastka zawierały zielone nadzienie… Efekt pochłonięcia takiej ilości THC jest powalający, a pech chciał, że tego dnia Jane ma do załatwienia kilka ważnych spraw, min. przesłuchanie do kolejnej roli…

Film ten stanowi dla mnie pewnego rodzaju zagadkę: ocena na filmwebie – niecałe 5, na IMDB – niewiele lepiej, od co najmniej dwóch osób słyszałam, że jest słaby, tymczasem mi podobał się bardzo.
No dobrze, być może utożsamiam się z główną bohaterką. Wiadomo, zamiłowanie do zieleniny, do którego można dodać pomylone wykształcenie i skrajnie pozytywne uczucia jakie obie żywimy do mebli sypialnianych… No ale nie przesadzajmy. To nie wszystko – ten film, jak dla mnie, ma po prostu w sobie to coś.
Po pierwsze jest niesztampowy. Zwykle bohaterami stoner movies bywają męskie duety (Harold i Kumar, Cheech i Chong, Dale i Saul z Pineapple Express). Jane F., ukryć się nie da, nie jest ani mężczyzną, ani duetem ;) . Poza tym, pomimo, że akcja momentami obraca się w dość nieoczekiwane kierunki, a Jane doświadcza subiektywnie osobliwych wydarzeń, film nacechowany jest pewnym szczególnym realizmem.
Kolejna sprawa to główna aktorka, Anna Faris (znana chyba przede wszystkim z serii Scary Movie), która w roli upalonej Jane sprawdza się tak dobrze, że od razu wiadomo: ta kobieta wie o co chodzi. I faktycznie, Anna Faris, jak głoszą hollywoodzkie plotki bynajmniej od ziółka nie stroni. Nie jestem też jedyną, która docenia ją jako Jane – Anna w 2007 roku za rolę w Smiley Face otrzymała nagrodę Stoner of the Year od magazynu High Times.
Podsumowując, zachęcam. Być może film ma większą szansę spodobać się żeńskiej części widowni. Być może znajdziesz się w grupie, która nie doceni jego uroku. Dla mnie jednak znalazł się w ścisłej czołówce filmów związanych z tematem.

Harold & Kumar Escape from Guantanamo Bay

10 kwietnia 2012 kino konopne  skomentuj

Temat:

Ocena redakcji: 7/10
Polski tytuł: Harold i Kumar uciekają z Guantanamo
Gatunek: komedia
Reżyseria: Hayden Schlossberg, Jon Hurwitz
Scenariusz: Hayden Schlossberg, Jon Hurwitz
Premiera: 24 kwietnia 2008
Filmweb: Harold i Kumar uciekają z Guantanamo
IMDB: Harold i Kumar uciekają z Guantanamo

Druga część przygód sympatycznych gandziopalaczy, w której bohaterowie postanawiają wyruszyć do Amsterdamu w pogoni za kobietą marzeń Harolda (no dobrze, są także inne powody ;) ). Wskutek niefrasobliwości Kumara, a także szalonego zbiegu wypadków zostają uznani za terrorystów i trafiają do więzienia Guantanamo. Oczywiście nie zamierzają długo tam pozostać…

Film ten, wraz z pierwszą częścią serii przeszedł już do klasyki gatunku i większości osób zainteresowanych tematem przedstawiać go nie trzeba. Pomimo, że tym razem reżyserię od znanego ze Stary, gdzie moja bryka? Danny’ego Leinera przejęli Jon Hurwitz i Hayden Schlossberg, będący też autorami scenariusza do obu części, film trzyma poziom i klimat jedynki. Pod niektórymi względami różni się jednak od poprzednika. Akcja szaleje na jeszcze większą skalę. W końcu nie chodzi już o rozbijanie się po mieście. Główni bohaterowie hulają po całym kraju, a ich celem jest europejska stolica zioła. Film prezentuje jednak ten sam, momentami nieco abstrakcyjny typ humoru.
Co ciekawe, z początku Guantanamo spodobało mi się bardziej niż jedynka. Być może jest to związane z tym, że tą część obejrzałam jako pierwszą. Jednak po kilku kolejnych seansach obydwu filmów nie jestem już w stanie powiedzieć, który jest według mnie lepszy. Chociaż różnią się od siebie, oba oceniam równie wysoko. Dla miłośników stoner movies jest to kolejna pozycja obowiązkowa.

Harold and Kumar Go to White Castle

7 kwietnia 2012 kino konopne  2 komentarze/y

Temat:

Ocena redakcji: 7/10
Polski tytuł: O dwóch takich co poszli w miasto
Gatunek: komedia
Reżyseria: Danny Leiner
Scenariusz: Jon Hurwitz, Hayden Schlossber
Premiera: 20 maja 2004
Filmweb: O dwoch takich co poszli w miasto
IMDB: O dwóch takich co poszli w miasto

Harold jest pracownikiem banku, Kumar – studentem medycyny. Oprócz przyjaźni łączy ich jeszcze jedno – zamiłowanie do pewnej rośliny (a zwłaszcza do jej kwiatów). Kiedy w piątkowy wieczór oddają się swojej ulubionej rozrywce, wskutek czego ogarnia ich uczucie niepohamowanego głodu, rodzi się pomysł: udać się do restauracji White Castle. Koniecznie tam!

Pierwsza część przygód Harolda i Kumara to chyba jedna z najbardziej znanych komedii gandziowych oraz, jak myślę, jedna z bardziej udanych. O sukcesie filmu może świadczyć chociażby fakt powstania dwóch, również bardzo popularnych sequeli. Raczej niepozorna fabuła rozwija się w nieprzewidywalny ciąg zdarzeń. Bo czego można się spodziewać wyruszając z domu jedynie po coś do jedzenia? A tu proszę, będzie się działo…
Lekki klimat łączy się z szalonym, chwilami nieco abstrakcyjnym humorem. Za przykład tego ostatniego może posłużyć scena z pewnym szybko biegającym zwierzakiem, po której widz zastanawia się co to właściwie było.
Jeśli zatem nie widziałeś jeszcze tego filmu, a szukasz komedii na temat (albo na wieczór z tematem :) ), to jest to jedna z pierwszych pozycji, jakie można polecić. Nie zapomnij przygotować też czegoś dobrego do jedzenia, chyba że, tak jak Harold i Kumar, masz ochotę wyruszyć na wyprawę.

PS. W filmie pojawia się też gość specjalny, który jest… a-we-so-me ;)